Chałwa z orzechami

Chałwa dostępna do zakupu w sklepie, choć potrafi być pyszna, to zawiera niestety wiele niepożądanych składników, jakimi są dodatkowe tłuszcze (np. palmowy) czy syrop glukozowo-fruktozowy, które nie koniecznie są korzystne dla naszego zdrowia, a mogą być wręcz szkodliwe. Dlatego dzisiaj przychodzę z propozycją równie pysznej chałwy, tyle, że okrojonej
o „niezdrowe” składniki. Jest prosta i szybka w wykonaniu oraz jest źródłem białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych, wapnia, magnezu, żelaza, cynku, miedzi, zawiera także, choć nie wiele ale jednak, pewne ilości witamin z grupy B.

Choć zalet ma wiele, pamiętajmy jednak, że jest również wysokokaloryczna, więc na diecie redukcyjnej nie można z nią przesadzać.

Zapraszam do wykonania 🙂

Składniki:

  • 200 g sezamu białego
  • 2 łyżki miodu (lub syropu klonowego w wersji wegańskiej)
  • 80-100 g posiekanych dowolnych bakalii (u mnie orzechy włoskie), mogą być rodzynki, żurawina, morele, orzechy laskowe, nerkowca, jagody goji itd.

Przygotowanie:

  1. Sezam uprażyć na patelni ciągle mieszając, aż zacznie zmieniać kolor, uważaj, żeby się nie przypalił bo wtedy będzie gorzki w smaku i chałwa nie wyjdzie smaczna.
  2. Lekko ostudzony sezam zblenduj na gładko
  3. Dodaj miód i blenduj jeszcze przez 1-2 minuty aż dokładnie połączą się składniki.
  4. Na końcu dodaj posiekane bakalie i przemieszaj.
  5. Przełóż do pojemnika wyłożonego folią spożywczą lub papierem do pieczenia i dokładnie ugnieć. Włóż do lodówki na minimum 2 godziny, chociaż z doświadczenia wiem, że smaczna jest też od razu 😀